Archiwum miesiąca January 2010
ZOK I OCD – czym są te ważne skróty?
Zewsząd docierają do nas informacje o coraz to nowszych tzw. chorobach cywilizacyjnych. Przejawiają się one rozmaitymi zaburzeniami, a główną i najznaczniejszą ich przyczyną jest stres. Skróty ZOK i OCD same z siebie niczego nam nie mówią, jednak za nimi kryje się poważne schorzenia, jakim są zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Skrót OCD, jest skrótem angielskiej nazwy tej choroby (obsessive-compulsive disorder). Najprościej rzecz ujmując jest to nerwica natręctw, która potrafi skutecznie uprzykrzyć nam życie codzienne.
Osoby cierpiące na zaburzenia obsesyjno – kompulsywne potrafią w zależności od własnych obsesji sprawdzać kilka razy czy zamknęły drzwi wychodząc z domu, czy wyłączyły kuchenkę lub żelazko, myją się kilkakrotnie w ciągu dnia w obawie przed wirusami czy bakteriami., układają rzeczy według ściśle określonego porządku. Rzecz jasna, większość z nas ma swoje nieszkodliwe obsesje, jednak nie jest to jeszcze choroba. ZOK zakłada także kompulsywność, czyli wykonywanie zadań, pod swoistym przymusem narzuconych przez nasz własny umysł. Nie są to na ogół czynności przyjemne, ale osobie chorej wydaje się, że są konieczne. Źródłem zaburzeń obsesyjno – kompulsywnych są między innymi traumatyczne przeżycia, ale też długotrwały, przeciągający się stres, jak również przemęczenie.
Nerwice natręctw leczy się farmakologicznie oraz poprzez zastosowanie terapii psychologicznej lub autoterapii. Jej głównym zadaniem jest uświadomienie pacjentowi jego konfliktu wewnętrznego, który powoduje właśnie występowanie zaburzeń obsesyjno – kompulsywnych. Warto, więc unikać stresu nie tylko ze względu, na ZOK, ale i z myślą także o innych chorobach. Niestety stres zamiast mobilizować nas, najczęściej paraliżuje.
Czym jest nerwica natręctw i jak ją leczyć?
Każdy z nas zapewne doskonale pamięta postać głównego i nieco zwariowanego bohatera filmu “Dzień świra” albo popularnego na całym świecie serialu “Detektyw Monk”. Choć ich choroba jest źródłem anegdot, wcale nie oznacza ona radosnego życia dla samych osób dotkniętych tym zaburzeniem. Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne potrafią skutecznie uprzykrzyć nawet zwykły jak dla każdego innego człowieka dzień. Zaburzenie to charakteryzuje się obsesjami dotyczących rozmaitych rzeczy, takich jak wyobrażenia czy idee. Chory odczuwa potrzebę, a właściwie przymus myślenia na tematy ważne na przykład natury moralnej. Ale w większości przypadków choroba ta polega na obsesyjnym powtarzaniu niektórych czynności, takich jak sprawdzanie czy drzwi zostały zamknięte, a żelazko odłączone. Modyfikacji tego schorzenia jest tak wiele, jak osób cierpiących na nie. Wszystko leży wśród przyczyn zaburzenia.
Mogą to być traumatyczne przeżycia, ale też niedobór hormonu – serotoniny. W większości przypadków leczenie polega na dostarczaniu leków lub terapii psychologicznej czy autoterapii. Psycholog pomaga uświadomić pacjentowi jak zgubny wpływ na jego życie i zdrowie mają wewnętrzne konflikty budzące nerwicę. Objawy tej choroby może u siebie zaobserwować około 80% populacji szczególnie w okresie nasilonego stresu i przemęczenia lub w obliczu traumatycznych zdarzeń.
Oczywiście nie jest powiedziane, że każdy, kto zaobserwuje u siebie takie objawy, cierpi na zaburzenia obsesyjno – kompulsywne. Warto jednak unikać stresu, który jak łatwo się domyślić jest główną przyczyną takiej choroby. Dobrze jest wiedzieć, jak łagodzić stres, kiedy już go doświadczamy. Jeśli zaś mamy swoje sposoby na walkę z nim, to powinniśmy stosować je jak najczęściej. W ten sposób unikniemy nie tylko nerwicy natręctw, ale też wielu innych chorób zwanych cywilizacyjnymi.
Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne: nerwica natręctw.
Coraz częściej słyszymy o chorobach cywilizacyjnych, które dosięgają niekiedy osoby całkiem niepodatne na choroby. Nazwa zaburzeń obsesyjno – kompulsywnych mówi sama za siebie. Człowiek cierpiący na to schorzenie doświadcza rozmaitych obsesji, pojedynczych lub współistniejących, dotyczących niekiedy nawet zwykłego, nieznaczącego słowa. Są to natrętne myśli, takie jak wyobrażenia, idee, czy impulsy do działania.
Człon kompulsywne natomiast oznacza przymus wykonania konkretnej czynności. Na ogół są to nieprzyjemne zachowania, szczególnie dla osoby odczuwającej je. Najprostszym przykładem tzw. nerwicy natręctw jest rozważanie różnych opcji przy podejmowaniu najprostszych decyzji lub maniakalne wręcz mycie ciała w ciągu określonego czasu w obawie przed zakażeniem bakteriami czy wirusami. Serialowy detektyw Monk lub bohater filmu “Aviator” to klasyczne przypadki nerwicy natręctw. Innym objawem może być kilkakrotne sprawdzanie, czy rzeczywiście coś zrobiliśmy, np. wyłączyliśmy kuchenkę. Metod leczenia zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych jest wiele.
Może to być interwencja farmakologiczna, terapia psychologiczna lub autoterapia, a w skrajnych przypadkach pomaga jedynie neurochirurgia. Najczęściej jednak stosuje się metodę terapii, podczas której pacjent uświadamia sobie wewnętrzne konflikty wyzwalające obsesje. Tłumione emocje lub traumatyczne doświadczenia mogą przyczynić się do powstania takiej choroby w każdym. Terapia pomaga rozwiązać tenże konflikt, dzięki czemu znikają nieprzyjemne skutki zaburzeń. Ciekawym sposobem leczenia nerwicy jest też konfrontacja z problemem, np. brudzenie się i nie mycie, kiedy pacjent obsesyjnie obawia się bakterii.